Kliknij tutaj --> 🦐 ile czasu na zwiedzanie torunia

W okresie, gdy Toruń należał do Królestwa Prus powołano do życia w 1861 roku Muzeum Miejskie z siedzibą w Ratuszu Staromiejskim. W czasie zaboru pruskiego istniało także polskie Muzeum Towarzystwa Naukowego. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości, władze Torunia w 1930 roku połączyły Muzeum Miejskie z Muzeum Towarzystwa Opłata za wstęp na teren Ośrodka połączona jest z opłatą za usługę przewodnicką, co sprawia, że jest to oferta skierowana raczej do grup zorganizowanych i wycieczek. Odległość z Torunia: 14 km Centrum Astronomii UMK 87-148 Łysomice Piwnice k/Torunia, tel. 603 750 220. zwiedzanie astro [dot] umk [dot] pl Ile czasu na zwiedzanie Ostuni? Przynajmniej będziesz potrzebować, co najmniej trzech godzin. I to nie dlatego, że miasto jest szczególnie duże, ale dlatego, że warto cieszyć się Ostuni wolnym spacerem. Jedną z główych atrakcji jest na pewno katedra Ostuni, o której napiszę za chwilę, jednak miasto ma znacznie starsze korzenie. Zapraszamy więc do nas, a w szczególności zapraszamy na zwiedzanie Torunia z przewodnikiem. Jeśli już jesteś w Toruniu, marnotrastwem jest zwiedzanie miasta na własną rękę. Nasi przewodnicy po Toruniu, pasjonaci i miłośnicy miasta pokażą Ci Toruń tak jak żadna książka i mapa. Z pasją, sercem i zaangażowanie. Podczas 61. sesji Rady Miasta Torunia, która odbyła się 23 listopada 2023 r., skarbnik miasta Aneta Pietrzak przedstawiła projekt budżetu miasta na rok 2024. Kultura, Miasto Żywy teatr na jarmarku bożonarodzeniowym Site De Rencontre Musulmane Pour Mariage. Tu wszystko kręci się wokół jednego – nawet miejscowa drużyna koszykówki nazywa się “Twarde Pierniki”. Ale Toruń ma do zaoferowania znacznie więcej. Polecamy więc nasze patenty na gród Kopernika, które pozwolą Wam spędzić w tym mieście niezapomniany weekend. 1. Nie ma dobrego zwiedzania Torunia bez dobrego zdjęcia, a nie ma lepszej miejscówki na zrobienie zdjęcia niż panorama starego miasta. Najlepsze miejsce do uchwycenia gotyckiego kolosa to pomost z panoramą widokową zlokalizowany nad samą rzeką, po drugiej stronie Wisły, zlokalizowany przy ul. Majdany (podaję tylko, gdybyście chcieli wpisać ją do waszego GPS-a). Najłatwiej dostaniecie się tam kierując się na dworzec kolejowy Toruń Główny. Ponieważ w Toruniu nic nie jest normalne, to jest on zlokalizowany kilka kilometrów od centrum 😉 Gdy już będziecie przy wjeździe na dworzec, skierujcie się w leśną drogę, na wysokości motelu Tower. Punkt, przy którym możecie zrobić TAKIE zdjęcia znajduje się na końcu Perła gotyku ma wiele zalet, ale też jedną poważną wadę – zazwyczaj nie ma gdzie tam zaparkować auta. Jeśli jedziecie do Torunia na kilka godzin, polecamy niedrogi parking podziemny na placu św. Katarzyny. Położony na obrzeżach Starego Miasta ma tę zaletę, że dzięki niemu na pewno dotrzecie na rzadziej odwiedzaną część starówki, czyli Nowe Miasto, a wasze zwiedzanie zaczniecie z wysokiego C, czyli od obejrzenia kościoła św. Jakuba. Toruń gotykiem stoi, ale to właśnie ze wszystkich kościołów ten wybudowany na przełomie XIV i XV wieku kolos robi największe wrażenie. Z kościola wychodzicie na Rynek Nowego Miasta z centralnie położonym ratuszem, który kiedyś był zborem kalwińskim, potem naprawdę niezłą imprezownią, a obecnie stoi niestety zamknięty. Rynek to względnie najmniej zatłoczona część starówki – nawet w szczycie sezonu turystycznego spokojnie można usiąść sobie na ławce w cieniu i odpocząć (tylko uważajcie na sraluchy. Siła ich w tej okolicy!). Jest to też najlepsza część miasta, bo jest stąd całkiem blisko do ul. Wysokiej, gdzie znajduje się prawdziwy symbol Nie, kurna, żadne pierniki! Jaki Kopernik? Hej, warszawska hipsterko, podpowiedz trochę. No, oczywiście, że „Manekin”. Znaczy naleśniki. O tym, jakie są dobre, najlepiej wiedzą na Marszałkowskiej w Warszawie, gdzie jeszcze do niedawna (nie wiemy jak jest teraz) ustawiały się kilometrowe kolejki do wejścia, a na wolny stolik trzeba było czekać godzinę (dosłownie, 60 minut). Ale naleśnikowe szaleństwo zaczęło się w Toruniu, a przy Wysokiej jest pierwszy, historyczny lokal. Lokal, dodajmy, bardzo fajnie urządzony i zazwyczaj mniej zatłoczony niż ten na Rynku Staromiejskim (tam niech idą przyzwyczajeni do stania warszawiacy). A jeśli chcecie skosztować pysznego naleśnika w spokoju, polecamy szybką przejażdżkę na Gagarina, gdzie mieści się „studencki” Manekin. Wystrój jakby mniej ambitny, ale za to ceny niższe – w końcu student wybredny nie jest. Byle micha była No dobra, ale jeśli już chcecie kupić te pierniki, to raczej nie na rynku ani na Żeglarskiej (bo tłumy i kolejki). Zamiast tego zajrzyjcie na róg Kopernika i ulicy Piekary – tam praktycznie nie ma kolejek, a przy okazji znajdziecie się rzut beretem od Muzeum Kopernika. To pierwsza placówka, którą możemy wam Z pewnością warto odwiedzić też Muzeum Okręgowe w budynku ratusza z bardzo fajną kolekcją sztuki sakralnej. Ratusz to w ogóle ciekawy budynek – dziś jest po wielu przebudowach, ale gdy powstawał, miał dokładnie 12 wielkich sal (tyle, ile miesięcy), 52 komnaty (tyle, ile tygodni) i 365 okien (tyle, ile dni). A raz na cztery lata rozwalano kawałek ściany i dostawiano jedno okno, które natępnie ponownie zamurowywano. Wiadomo, rok przestępny. Fajnych muzeów jest oczywiście więcej, ale znajdziecie je w każdym przewodniku. Dlatego skupmy się na kolejnym trochę rzadziej uczęszczanym fragmencie starego To ul. Franciszkańska w Toruniu, przy której mieści się toruńskie Planetarium. No co? W końcu to miasto Kopernika, nie? A tuż obok, bardzo niesłusznie pomijane przez wielu Muzeum Podróżników im. Tony’ego Halika. Tak, tak, legendarny twórca „Pieprzu i wanilii” ma tutaj muzeum swojego imienia, w których zgromadzone są pamiątki z jego licznych podróż. Czemu w Toruniu? Bo tutaj się urodził w 1921 roku i jest jednym z najbardziej znanych torunian. Nie licząc Gosi Kożuchowskiej. 7. Cała okolica jest zresztą dość malownicza. Tuż obok planetarium widzimy monumentalną fasadę kościoła NMP, a po drugiej stronie widzimy neogotyckie Collegium Maius, będące największym skupiskiem powyciąganych swetrów, okularów w twardej oprawce i fanek Happy Sad. Tak, nie mylisz się – tu swoją siedzibą ma Wydział Filologiczny UMK, gdzie rządzi i dzieli polonistyka. 8. Tuż obok Collegium Maius znajduje się gruby mur, a tuż z nim fantastyczna okrągła konstrukcja przypominająca fortyfikację. To Collegium Rotundum – jak śmieją się studenci. No dobra, tak naprawdę to areszt śledczy. Ale wygląda tak ładnie, że warto na chwilę się zatrzymać. Byle nie wieczorem, bo wtedy odbywają się „rozmowy” osadzonych z stojącymi poza murami „narzeczonymi”. 9. Jeśli tak jak my masz około 30-stki na karku, to jest duża szansa, że lubisz „Przyjaciół”. Wiecie, to ten serial o przyjaciołach z Nowego Jorku, którzy nie mają kasy, ale i tak stać ich na wynajmowanie dużego mieszkania w centrum Nowego Jorku. Jeśli tak jest, to mamy dla Ciebie świetne wieści – przy ul. Strumykowej 2 w Toruniu znajduje się lokal Central Coffee Perks, który jest bardzo fajną imitacją słynnej nowojorskiej kawiarni, w której spotykają się nowojorscy znajomi. Jest słynna kanapa, wygodne fotele, dobra kawa i ciasto, a do tego planszówki i odcinki „Przyjaciół” puszczane na telewizorze. 10. Jest fajnie? To wróćmy do jedzenia, bo na co wam wiedza o atrakcjach? Krzywa wieża wciąż jest krzywa, ale jakoś stoi, a stojący na rogu rynku Fafik dalej czeka z kapeluszem w zębach na profesora Filutka. Co innego dobre żarcie. W Toruniu jest cała masa knajp. Warto więc, by wybierając miejsce na obiad nie pomylić się. Niniejszym więc Najlepszą pizzę zjecie w Metropolis (kilka punktów na starówce). To moje subiektywne zdanie (poza tym w każdym z lokali tej sieci jest spory wybór innych dań), Torunianie wolą za to grubawe ciasto z „kultowej” pizzerii Piccolo na Prostej. To taka ich tradycja – tak samo jak to, że najchętniej do wszystkiego dodawaliby keczup i majonez. Poważnie. W czasie studiów w Toruniu udało mi się oprzeć tej modzie, ale do dziś mam zakodowane, że najlepszy keczup to ten z Włocławka (choć dziś produkowany w Łowiczu 😉 ), a najlepszy majonez to Pomorski (Choć trudno go dostać w stolicy, więc używamy drugiego najlepszego – Kieleckiego). 12. Specyficznych gustów kulinarnych Torunia nie zrozumiała Magda Gessler, która przyjeżdżała tu 2 razy z „Kuchennymi rewolucjami” i 2 razy poniosła klęskę – pierwszy lokal zbankrutował, drugi jest dziś niezłej klasy klubem nocnym. 13. Jeśli macie ochotę na domowe jedzenie to musicie wiedzieć, że Toruń dysponuje świetnym barem mlecznym „Pod Arkadami” na ul. Różanej. Jedzenie jest naprawdę pyszne i niedrogie, o czym świadczą spore kolejki utrzymujące się na niezmienionym poziomie praktycznie przez cały dzień. 14. Tuż obok znajduje się najbardziej znana toruńska piekarnia, czyli Bartkowscy. Bardzo dobre wypieki, choć to sieciówka. I koniecznie spróbujcie Amerykanów – lepszych w Polsce nie dostaniecie. 15. Czyli jak piekarnia to tutaj, ale już na lody musicie iść na drugi koniec Starówki do Lenkiewicza. Aby się tam dostać, trzeba przejść całą ulicę Szeroką i przy Empiku skręcić w prawo, w ul. Wielkie Garbary. 16. Dobra, a gdzie nocować? Toruń ma dość przyzwoitą ofertę hoteli na każdą kieszeń, choć w ostatnich latach ceny noclegów nieco wzrosły. My zazwyczaj zatrzymujemy się w którychś z apartamentów na starym mieście – jest taniej i dużo więcej miejsca niż w tradycyjnym hotelu. Przykłady takich miejsc? TUTAJ jest bardzo fajnie, do tego przestronnie i niedrogo (choć apartament na piętrze, a w czasach gotyku wind w kamienicach nie budowali). TEN hotel jest niczego sobie, podobnie TEN. Generalnie jednak preferujemy apartamenty – są nieco tańsze od hoteli, a są znacznie lepsze warunki i więcej miejsca. Z opcji nieco bardziej “na bogato” (choć też nie jakoś kosmicznie drogich), które testowaliśmy polecamy TE APARTAMENTY . TEN też daje radę. 17. Gdy tak wracam do Torunia po ponad 10 latach, to ze wszystkich zmian najbardziej żałuję toruńskich kin, które nie wytrzymały próby czasu i przegrały z multipleksami. A uwierzcie – Toruń miał wspaniałe kina. Począwszy od Naszego Kina przy Podmurnej, które znajdowało się w historycznym budynku z czerwonej cegły. Miało świetny klimat. Podobnie jak „Orzeł” i „Kopernik”, gdzie teraz znajduje się Biedronka (choć fakt, że ma jedno z bardziej zbajerzonych wejść w Polsce. Chociaż tyle. Panie konserwatorze, Osobne ciepłe słowa należą się też nieistniejącem już kinu „Grunwald” zlokalizowanemu a rogu ul. Warszawskiej i Woli Zamkowej. To było pierwsze kino 5D w Polsce, wyprzedzające swoją epokę. Dogadzanie wszystkim zmysłom polegało tu na tym, że sala kinowa znajdowała się tuż przy torach tramwajowych. Średnio więc co 10-15 minut, gdy przejeżdżał tramwaj, trzęsły się fotele, projektor…no wszystko. Byłem tam na którejś z części “Władcy Pierścieni”. Gorąco polecam doznania. 19. Gdzie się bawić? Ja zawsze chodziłem do Od Nowy na Bielanach (na obrzeżach kampusu akademickiego), bo tam zawsze dużo się działo – niezależne kino, koncerty, imprezy. Nie wiemy, gdzie dziś bawią się “młodzi” (Boziu, jak to smutno brzmi), ale nam np. całkiem podobało się w klubie Lizard King. To to miejsce, w którym Małaszyński upijał się do nieprzytomności z Magdaleną Różdżką w TVN-owskich “Lekarzach”, więc miejsce jak najbardziej atrakcyjne. Polecam też wam bardzo nietypową miejscówkę, którą jednocześnie darzę ją wielkim sentymentem. To pub Przepompownia na Mostowej – miejsce, w którym czas zatrzymał się mniej więcej 20 lat temu. Jest tanio, bezpretensjonalna, studencka-lekko-menelska atmosfera osnuta w kłębach papierosowego dymu (tak, to może być drobna wada). A nade wszystko – to jedno z nielicznych miejsc na starówce z bilardem i dartami! 🙂 20. Koniecznie polecamy też wyjście ze starego miasta i przespacerowanie się (ewentualnie wycieczkę tramwajową) na Bydgoskie Przedmieście, by zobaczyć piękne (acz często trochę zapuszczone) kamienice na Bydgoskim Przedmieściu. To głównie XIX-wieczna secesja, choć nie brakuje też zabudowy w stylu pruskim. Fajne miejsce, kiedyś to byla reprezentacyjna dzielnica miasta, w której mieszkały miejskie elity. Dziś dzielnica jest trochę zaniedbana i bywa, że nie jest tu do końca bezpiecznie (ale tylko wieczorami, więc wycieczki proponujemy raczej za dnia 😉 ). Ale warto, bo okolica jest naprawdę fajna – od strony Wisły widzimy urokliwy i najstarszy w Polsce park miejski, w którym znajduje się (także najstarszy w Polsce) ogród zoobotaniczny. 21. A to powyżej to już taka toruńska specyfika, bo to miasto zwariowane na punkcie żużla. Nie może więc dziwić, że nawet w knajpach na barowych stolikach wyryte są karty z podobiznami czołowych zawodników “czarnego sportu”. W cyklu #weekendowapolska znajdziesz także Olsztyn. PODOBAŁ CI SIĘ WPIS? POLUB NA FEJSBUKU, PODZIEL SIĘ Z INNYMI! 1. Rezerwacji wycieczek (usług przewodnickich, tras zwiedzania (po Toruniu i innych miastach okolicy, po muzeach) lub złożonych usług turystycznych) dokonuje się pisemnie pocztą elektroniczną tutaj lub pocztą tradycyjną (Centrum Przewodnickie TST, 87-100 Toruń, ul. Rabiańska 3) lub w wyjątkowych sytuacjach telefonicznie, nr: 56 62 10 232 lub 69 61 73 753. Każdorazowo wymagane jest podanie danych zamawiającego. Każde zamówienie zawsze przyjmujemy stosownym potwierdzeniem przyjęcia wysyłanym bez zbędnej zwłoki. Czasem, z uwagi na dużą liczbę zamówień, potwierdzenia mogą być wysłane z kilkudniowym opóźnieniem, jednak nie większym niż 3 dni. 2. Płatności. W przypadku zamówienia tylko usługi przewodnickiej zwykle nie wymagamy wcześniejszej płatności - płatność odbywa się w dniu realizacji zamówienia lub termin jej ustalamy indywidualnie z zamawiającym. W wyjątkowych sytuacjach prosimy o wcześniejsze dokonanie wpłaty na rachunek bankowy. W przypadku zamówienia rozbudowanej usługi turystycznej (tj. złożonej z kilku składników) lub pakietów pobytowych zwykle wymagamy wpłacenia przedpłaty (zadatku). Wszelkie informacje dot. tej przedpłaty (np. termin wpłaty, wielkość wpłaty, rachunek bankowy i in.) podajemy indywidualnie w potwierdzeniu przyjęcia zamówienia. Brak wpłaty w określonym terminie oznacza automatyczną anulację zamówienia, bez wysyłania zamawiającemu informacji o tym. 3. Zmiany w przyjętym programie i innych ustaleniach wycieczki, wprowadzane przez zamawiającego, wiążą się z dodatkową opłatą manipulacyjną: każda zmiana powyżej drugiej powoduje wzrost ceny wycieczki o opłatę manipulacyjną w wysokości 61,50 zł brutto. 4. Grupa turystyczna obsługiwana przez jednego przewodnika składać się może z minimalnie 1, maksymalnie 45 osób w przypadku zwiedzania miasta i maksymalnie 25 osób w przypadku zwiedzania muzeów. Dla opiekunów grup szkolnych zwiedzających muzea i inne płatne obiekty przypada 1 bilet wstępu bezpłatny na każde 15 osób. 5. Czas oczekiwania przewodnika na spóźniającą się grupę wynosi 1 godzinę od czasu, na który ostatecznie ustalono spotkanie-rozpoczęcie zwiedzania. Ostateczne ustalenie czasu spotkania-rozpoczęcia zwiedzania musi jednak nastąpić przynajmniej 2 godziny wcześniej. Zmiana ustalonego czasu musi nastąpić przynajmniej 2 godziny przed pierwotnie ustalonym czasem spotkania-rozpoczęcia zwiedzania. Czas dyspozycji przewodnika dla grupy liczy się od ustalonego czasu spotkania. 6. Odwołanie zamówienia należy zgłosić nam w formie pisemnej przynajmniej 24 godziny przed godziną rozpoczęcia realizacji zamówienia - jeżeli w potwierdzeniu zamówienia nie podaliśmy innego terminu bezkosztowej anulacji zamówienia. Za zamówioną i nie odwołaną usługę obciążamy zamawiającego pełną kwotą. 7. Reklamacje. Toruński Serwis Turystyczny zobowiązuje się do natychmiastowej reakcji w przypadku uzasadnionych reklamacji, w tym także do zapewnienia usług zastępczych, jeśli tylko będzie to możliwe. Jeśli dana usługa obiektywnie nie spełnia oczekiwań klienta, powinien on natychmiast nas zawiadomić o tym, aby sytuacja ta została jak najszybciej rozwiązana. Wszystkie oficjalne reklamacje muszą być dostarczone w formie pisemnej (pocztą elektroniczną, pocztą tradycyjną lub faksem) nie później niż 7. dnia po zakończeniu wycieczki. Centrum Przewodnickie TST Toruński Serwis Turystyczny jest Organizatorem Turystyki nr 247 Marszałka Woj. Kujawsko-Pomorskiego w Toruniu, działającym wg Ustawy o usługach turystycznych z dn. 29-08-1997 r. z późniejszymi zmianami NIP: 8791221083, Regon: 341525477 Toruń, Stare Miasto, ul. Rabiańska 3 biuro@ Wzrokiem śledzimy stateczek, który płynie wzdłuż brzegu Wisły. To Katarzynka II, która zabiera na swój pokład turystów, by mogli podziwiać miasto z zupełnie innej perspektywy. Zaledwie kilkanaście minut wcześniej wysiedliśmy z pociągu i prosto z dworca ruszyliśmy w stronę platformy widokowej, z której rozpościera się piękna panorama na Toruń. Toruń. Jak miło Cię znowu widzieć! Miasto ma swój niepowtarzalny urok. Też dajcie się oczarować i zacznijcie od spaceru po toruńskiej starówce. W samym sercu Rynku mieści się okazały budynek Ratusza. W jego wnętrzach działa obecnie muzeum, ale warto też wspiąć się po stromych schodach na sam szczyt ratuszowej wieży. Widok z góry na miasto: bezcenny, za bilet wstępu zapłacimy 15 PLN. Spacerując uliczkami Starego Miasta podziwiać można zarówno piękną architekturę, jak i okazałe gotyckie zabytki. Bogato zdobione, kolorowe kamienice sąsiadują z monumentalnymi kościołami. Zobaczycie tu też ruiny zamku krzyżackiego czy fragmenty murów miejskich ze słynną Krzywą Wieżą. Według legendy ten, kto zdoła utrzymać równowagę opierając się plecami o ścianę wieży, ma nieskazitelnie czyste sumienie. Na ulicy Rabiańskiej unosi się słodki zapach. Zmysły Was nie oszukują, bo działa tu Żywe Muzeum Piernika. Podczas warsztatów dowiedzieć się można, jak powstają słynne toruńskie pierniczki, a i własnoręcznie można je tutaj upiec. Więcej o Żywym Muzeum Piernika możecie poczytać w poprzednim wpisie na blogu. W Toruniu działa jeszcze jedno muzeum poświęcone tym słodkościom – to Muzeum Toruńskiego Piernika. Do toruńskiego Planetarium warto wybrać się na kosmiczny seans. W Domu Legend Toruńskich nie tylko można poznać dawne historie związane z Toruniem, ale nawet stać się bohaterem jednej z nich. W Muzeum Podróżników zobaczyć można unikalną kolekcję eksponatów pochodzących z dalekich podróży, które odbyli Tony Halik wraz z Elżbietą Dzikowską. Zrelaksujcie się spacerując wzdłuż Wisły Bulwarem Filadelfijskim lub odpocznijcie wśród zieleni w Parku Miejskim przy Bydgoskiej. Wieczorem nie możecie przegapić multimedialnego pokazu przy fontannie Cosmopolis – swoją konstrukcją nawiązuje ona do Układu Słonecznego. W końcu Toruń to miejsce narodzin naszego najsłynniejszego polskiego astronoma. Toruń mniej znany Ale Toruń to nie tylko gotyk na dotyk, pierniczki i Mikołaj Kopernik. To miasto zaskakuje nas za każdym razem, kiedy je odwiedzamy. Zawsze udaje nam się odkryć nowe, ciekawe miejsca na mapie Torunia. Zatem co jeszcze warto zobaczyć w mieście? Zajrzyjcie do pracowni witraży, która mieści się przy ulicy Szewskiej. Od 27 lat powstają tutaj prawdziwe dzieła sztuki. Wiele z nich można zobaczyć w całej Polsce! Obok warsztatu mieści się też Muzeum Witraży. Przyjdźcie tu o godzinie czternastej, a możecie przenieść się do czasów średniowiecza i dowiedzieć się nieco więcej o tym jak powstawały witraże. Sztukę ich tworzenia zgłębić można także podczas specjalnych warsztatów. W ciągu kilku godzin każdy uczestnik może własnoręcznie wykonać mały witraż. Właściciel pracowni i muzeum, pan Sławomir, to człowiek z pasją, który dzieli się swoją wiedzą z kolejnymi pokoleniami. Tak, by tradycja tworzenia witraży była kontynuowana również i w przyszłości. Niewidzialny Dom to jedno z najbardziej unikalnych miejsc w Toruniu. I nie tylko, bo na całym świecie tego typu atrakcji jest tylko kilka. Zobaczycie, a raczej doświadczycie tutaj świat z zupełnie nowej perspektywy – będziecie go odkrywać wszystkimi zmysłami, ale z wyjątkiem wzroku. Tak, Niewidzialny Dom zwiedza się w całkowitych ciemnościach i wizyta tym miejscu może wywołać ogromne emocje. Nie będziemy zdradzać Wam zbyt wielu szczegółów – to trzeba poczuć samemu na własnej skórze. Bilety wstępu na godzinne zwiedzanie Niewidzialnego Domu można zarezerwować wcześniej przez Internet, kosztują 25 PLN. Toruń to także znakomity pomysł na rodzinną wycieczkę – ciekawych atrakcji dla rodzin z dziećmi tu nie brakuje. O miejscach, które warto odwiedzić możecie przeczytać w naszym poprzednim wpisie: Toruń z dzieckiem. Toruń odwiedziliśmy w ramach naszej trasy: Pięć Miast na Zakręcie Wisły. Podążaliśmy nią podczas II Turystycznych Mistrzostw Blogerów, zorganizowanych przez Polską Organizację Turystyczną i przy wsparciu Kujawsko-Pomorskiej Organizacji Turystycznej. Podczas tej podróży odwiedziliśmy również: Bydgoszcz, miasto idealnie skrojone na weekendGrudziądz, gdzie gotyk też mamy na dotykŚwiecie z najlepszym widokiem na świecieChełmno, miasto zakochanych To nie koniec pięknych i ciekawych miejsc w kujawsko-pomorskim! Warto odwiedzić także: malownicze Bory TucholskieInowrocław i jego okolice

ile czasu na zwiedzanie torunia